ziaja, matujący krem nawilżający 25+


 Swego czasu szukając kremu, szukałam kremu, który by faktycznie matował, ale nie przesuszał. O tym kremie przeczytałam kilka pozytywnych opinii i przy okazji zakupu serii Liście Manuka, postanowiłam i go wrzucić do koszyka.


O ile pamiętam w salonie Ziaji kosztował niecałe 10zł. 
Używałam go od września do lutego i udało mi się go skończyć :). Super nadawał się pod makijaż, ale nie zauważyłam, by redukował widoczność porów i zaskórników. Co mi się podobało to, to że faktycznie nawilżał delikatnie przesuszone miejsca, jednak nie do końca radził sobie z matowaniem. Jednak chętnie do niego wrócę w przyszłości :)








 Nie do końca przemyślałam pewną decyzję, ale trzymajcie kciuki... pierwszy etap już w przyszłą sobotę, a kiedy efekt końcowy? Sama nie wiem. Mam nadzieję, że będzie dobrze! Dowiecie się już niedługo :)

23 komentarze:

  1. Nie jestem ekspertem od składów kosmetyków, ale wydaje mi się, że ta substancja znajdująca się na drugim miejscu w składzie powoduje gromadzenie się toksyn w organizmie, może przyczyniać się do alzheimera i raka :P Jeśli nie mam racji, to niech mnie ktoś poprawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jezu, poszukałam i załamałam się ;p

      Usuń
    2. oh to nie tak, równie dobrze trzeba uważać na srebro w kosmetykach i inne tego typu składniki. Dużo konserwantów, PEG'ów, a nawet barwników ma właściwości kancerogenne. : )
      Co prawda kremu nie miałam, ale dużo osób go chwali : )

      Usuń
    3. Na polskich stronach faktycznie czytamy, że ta sól jest szkodliwa, bo niby wszystkie sole aluminium są szkodliwe. Jednak znalazłam informację, że The Cosmetic Ingredient Review (CIR) Expert Panel uznaje ją za substancję całkowicie bezpieczną. Dodatkowo znalazłam artykuł naukowy z 2012 roku, w którym badany jest wpływ tej soli na skórę pod kątem pozytywnego wpływu na skórę i nigdzie nie wspomnieli o jej szkodliwości, więc chyba jednak nie ma się co martwić. :)

      Usuń
    4. Ojejku, a zawsze Ziaja kojarzyła mi się z bezpiecznymi składnikami a tu taka niespodzianka :( Sama używam kilku kosmetyków tej firmy, między innymi kremu z olejkiem awokado, ale chyba będę musiała się lepiej przyglądać składom.

      Usuń
    5. Te wszystkie "aluminum" zawsze wzbudzają u mnie czujność :P

      Usuń
  2. używałam kiedyś i bardzo lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no składowo to raczej wygląda średnio :D wolę kosmetyki w miarę bez chemii :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, ale jakoś nie specjalnie mnie ciągnie do ziajki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie kremy ziai są za ciężkie i mnie zatykają :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam i u mnie spisuje się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo jeśli redukował zaskórniki i pory to chce ;o

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja juz myslalam, ze to bedzie fajny krem matujacy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten krem ma wiele fanek, ja niestety nie miałam jeszcze okazji go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam i raczej miec nie bede bo to nie moj typ cery. Ale fajnie, ze jestes zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko używam kremów z Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak miałam 25 lat używałam tej serii kosmetyków i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś próbkę tego kremu, lubię ziaję. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeden z lepszych kremów matujących jakich używałam. Moja cera nie jest tłusta, mam problem jedynie ze strefą T, więc ten krem sprawdza się znakomicie do tego, aby czoło i nos się nie świeciły

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!