Natura Siberica - oczyszczająca pianka do mycia twarzy


Natura Siberica - oczyszczająca pianka do mycia twarzy. Nawilżenie i równowaga dla skóry tłustej i mieszanej.


Pojemność: 150ml
Cena: 22,00zł
Kupiona: triny.pl

Nigdy nie używałam pianek do mycia twarzy. Bym bardzo ciekawa ich działania. Przy okazji składania zamówienia na triny.pl wrzuciłam ją do koszyka. Jak się sprawdziła? Zaraz się dowiecie, ale najpierw kilka słów ze sklepu:


Delikatny, pieniący się mus oparty na perełkowcu japońskim, rumianku i czerwonym korzeniu myjącym skutecznie oczyszcza skórę twarzy utrzymując optymalny poziom nawilżenia. Dostarcza skórze potrzebnych składników i tworzy uczucie przyjemnego chłodu. Ekstrakt z perełkowca japońskiego zawiera do 30% rutyny (witaminy P), dzięki temu przyczynia się do wzmocnienia skóry, przyspiesza regenerację, reguluje równowagę lipidów. Rumianek łagodzi i chroni skórę i ma działanie antybakteryjne. Czerwony korzeń myjący delikatnie oczyszcza i odświeża skórę.
Nadaje się do codziennego użytku, przygotowuje skórę do kolejnych etapów pielęgnacji i zapewnia im maksymalną efektywność.

Moja opinia:
Opakowanie jest eleganckie. Przykuwa wzrok i bardzo mi się podoba. Nie skłamałabym, mówiąc że to właśnie szata graficzna ostatecznie zdecydowała o zakupie. Plus za to, że możemy kontrolować ile produktu nam ubywa, a swoją drogą - ubywa go mało. Dwie pompki wystarczą, by oczyścić całą twarz. Jakby się uprzeć to i jedna by starczyła :).  Piana jest bardzo delikatna i przyjemna w dotyku. Delikatnie pachnie cytrusami, co oczywiście mnie zauroczyło (jak już wspominałam jakieś milion razy, uwielbiam wszystko, co ma w sobie zapach cytrusów). Przejdźmy lepiej do działania! Po demakijażu płynem micelarnym, myłam twarz tą pianką, wedle zaleceń spłukiwałam ją wodą. I co? Na początku było okej. Skóra miękka i oczyszczona. Po około 2-3tygodniach robiło się coraz gorzej. Co prawda skóra w dalszym ciągu była oczyszczona, jednak straszne ściągnięta - nienawidzę tego uczucia. Do tego doszło miejscowe przesuszenie oraz uczucie pieczenia w tych miejscach. Przemywałam twarz wodą różaną, by trochę to złagodzić. Mój mężczyzna, który użył tej pianki również miał wrażenie, że skóra jest nadmiernie ściągnięta. Szczerze mówiąc, to wysuszenia się nie spodziewałam, ponieważ moja cera idzie w kierunku tłustej/mieszanej. Jako, że nie jestem cierpliwa jeśli chodzi o kosmetyki do twarzy i ciała, to pianka trafiła już w inne ręce.
Nie wiem czy to ja mam wysokie wymagania, czy po prostu większość kosmetyków z dobrym składem totalnie się u mnie nie sprawdza. 




Polećcie mi jakiś dobry produkt do codziennego mycia twarzy. A może miałyście tą piankę? Wklejajcie linki!

14 komentarzy:

  1. Tej pianki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu mnie kusisz, zwłaszcza zapachem cytrusów:) U mnie najlepiej sprawdzają się żele aptecznych marek, ale od czasu do czasu lubię sobie sięgnąć po jakiś inny produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że pianka zaczęła nieco uczulać. Mi takie sytuacje często się zdarzają, coś co dobrze działa po 2-3 tygodniach zaczyna mi bardziej szkodzić

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszelkie myjaki w piankach, szkoda, że ona się u Ciebie nie sprawdziła. Niestety zamiennika nie zaproponuję, bo widzę, że masz cerę raczej tłustą a ja jestem sucharkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie wszystkie pianki powodują ściągnięcie - taki paradoks, nie wiem z czego to wynika. Dodam, że większość z tych, które do tej pory stosowałam, miały podobne, naturalne składy jak Twoja pianka. :( Do codziennej pielęgnacji polecam żel Ziai Pro z serii antybakteryjnej (biała z zielonym paskiem, butelka z pompką). Jest tani, świetne oczyszcza, reguluje wydzielanie sebum i nie ściąga. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubie pianki więc z chęciią bym ją wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mialam tej pianki. Niestety kazda z nas ma inna cere i chyba sama musisz trafic na swoja. Ja np uzywam zeli z avonu i oriflame. Oba z serii naturals.

    OdpowiedzUsuń
  8. To już nie dla mnie, mam tak przesuszoną buzie po zimie, że nie wyrabiam z nawilżaniem!

    Zapraszam na nowy post :
    http://alanja.blogspot.com/2015/03/targi-beauty-forum-2015-konkurs-o.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuję się rozczarowana, pianka ma być delikatna, a nie ściągać :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że pianka się nie sprawdziła :o(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam okazję wypróbować podobną piankę z Ziół Bajkału i byłam z niej ogromnie zadowolona, była bardzo delikatna, a całkiem dobrze radziła sobie ze zmywaniem makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie stosowałam jeszcze pianek, choć mam jedną w zapasach z Himalaya Herbals. Nie wiem czemu, ale takie produkty od razu kojarzą mi się z efektem ściągniętej skóry :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nie cierpię uczucia ściągnięcia a niestety zdarza się często mojej suchej skórze :(

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!