Peeling enzymatyczny Dermedic


Peeling enzymatyczny delikatnie, nieinwazyjnie usuwa martwe warstwy naskórka. Udrażnia drogę dla działania kosmetyków pielęgnacyjnych. Nie podrażnia skóry jak peeling mechaniczny i nie wysusza jej. Bez tarcia i bez konieczności zmywania skóry po zabiegu. Do stosowania raz w tygodniu.

Skład: Aqua, Glycolic Acid (and) Arginine, Isopropyl Myristate, Ceteraryl Alcohol, Ceteareth-33, Cyclomethicone, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Triethanolamine, Polyacrylamide (and) C13-14 Isoparaffin (and) Laureth-7, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Urea, Allantoin, DMDM Hydantoin (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Parfum
 żródło: wizaz.pl

Świąteczna lista życzeń


Grudzień, to czas kupowania prezentów, mnóstwa promocji itp. Jak co roku powtarzam sobie, że o prezentach pomyślę co najmniej miesiąc wcześniej, tak nigdy mi to nie wychodzi. Dwa lata i rok wcześniej tworzyłam taką listę życzeń, część z nich się spełniło, część wcale mi nie jest potrzebna do szczęścia. W tym roku nie miałam zamiaru jej tworzyć, bo sama będę swoim Mikołajem, ale przecież lubię czytać takie posty u Was, więc dlaczego nie? 

Dermedic Normacne Preventi antybakteryjny żel do mycia


Działa antybakteryjnie. Skutecznie usuwa wszelkie zanieczyszczenia, nie powodując podrażnień.
Reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiegając tworzeniu nowych zmian trądzikowych.
Ma właściwości antyseptyczne (zapobiegające zakażeniom).
Regularnie stosowany przywraca skórze zdrowy wygląd.
Nie pozostawia uczucia ściągnięcia.
Nie zawiera alkoholu. Hypoalergiczny.
Składniki aktywne: Zincidone, ekstrakt z zielonej herbaty, chlorofil.

Cena: 25zł / 200ml
źródło: wizaż.pl

Hesh Orange Peel Powder - czyli o tym jak zostałam rosołkiem


Hesh Orange Peel Powder zawiera wyłącznie naturalny proszek ze skórek pomarańczy, bez żadnych innych dodatków zapachowych, konserwantów, barwników czy zagęszczaczy. Produkt nie zawiera zanieczyszczeń, które mogą znajdować się w nie oryginalnych proszkach. 
Należy używać go po wymieszaniu z wodą lub mlekiem jako maseczki na twarz, ciało lub włosy. 
Uderzająca dawka naturalnej witaminy C zawartej w pomarańczach to prawdziwy zastrzyk energii. Sprzyja ona wytwarzaniu kolagenu warunkującego zdrowie skóry poprzez podtrzymanie sił obronnych organizmu w walce z bakteriami czy grzybami. Kolagen jest także przeciwutleniaczem zwalczającym wolne rodniki - jedną z przyczyn starzenia się skóry.  
Maseczka na twarz lub ciało wykonana z proszku Orange Peel Powder ma naturalne właściwości ściągające i tonizujące skóre, świetnie oczyszcza pory i ujędrnia skórę. Dzięki temu następuje również poprawa mikrokrążenia, a więc usprawniony zostaje transport tlenu i substancji odżywczych do komórek oraz odprowadzanie toksyn i szkodliwych odpadów przemiany materii Z komórek na zewnątrz. 

olej kokosowy KTC


Olej kokosowy otrzymywany na drodze tłoczenia z miąższu orzecha palmy kokosowej jest zaliczany do grupy wyjątkowych tłuszczy nasyconych. Jego wyjątkowość polega na prozdrowotnych i leczniczych właściwościach, decydując się na jego zastosowanie wiesz o tym, że: 
- to produkt w 100% naturalny 
- spalisz niechcianą tkankę tłuszczową
- zwalczysz choroby skóry i ochronisz ją przed słońcem

Róż od Golden Rose


Rozświetlający róż do policzków typu terracotta posiada niezwykle miękką strukturę.  Muśnięta nim twarz zyskuje świeży, zdrowy wygląd. Innowacyjna technologia wypiekania, zastosowana podczas produkcji, gwarantuje, że róż jest niezwykle trwały i wydajny, zapewniając komfort idealnego makijażu przez wiele godzin.
Cena: 25,90 zł

Pasta cukrowa Camsakizi i Alexya

Pasta cukrowa zawiera wyłącznie naturalne składniki, nie uczula, nie podrażnia skóry tak jak wosk, a jednocześnie efekt depilacji jest długotrwały. Ta metoda usuwania owłosienia jest od wieków znana i najchętniej stosowana w krajach arabskich. 

Pasta cukrowa może zmieniać swój kolor od jasnozłotego do ciemnobursztynowego. Nie wpływa to na jej konsystencję ani właściwości. Wysokie stężenie cukru uniemożliwia rozwój bakterii w pojemniku - cukier jest naturalnym konserwantem.

Zalety pasty cukrowej:
- zawiera wyłącznie naturalne składniki
- nie wywołuje alergii
- jej temperatura nie przekracza ciepłoty ciała człowieka
- można ją stosować u osób mających wenektazje i żylaki
- nie przykleja się do skóry i nie wysycha
- łatwo się zmywa przy użyciu wody
- można za jej pomocą kilkukrotnie depilować to samo miejsce
- jest ekonomiczna
- może być aplikowana na różne części ciała (nogi, okolice bikini, pachy)
- można nią usunąć owłosienie już o długości 1-2mm
- depilacja z użyciem pasty nie jest bolesna (polemizowałabym :P)
- nie występuje ryzyko uszkodzenia skóry, a prawdopodobieństwo podrażnienia jest minimalne
- po wielokrotnej depilacji pastą cukrową mieszki włosowe zaczynają się osłabiać, a odrastające włosy są coraz cieńsze i słabsze, co prowadzi do stopniowego zaniku owłosienia.

Natura Siberica - neutralny szampon

Szampon Neutralny z Natura Siberica łatwo oczyszcza włosy, nadając im naturalny połysk i chroni skórę głowy przed wysuszeniem i łuszczeniem. W skład szamponu wchodzi uczep trójlistny i lukrecja. Uczep trójlistny zapewnia delikatną pielęgnację włosów, a lukrecja jest naturalną bazą pieniącą szamponu. Ze względu na naturalne składniki szamponu nie wysusza skóry głowy. Nie zawierają parabenów, które działają drażniąco na skórę i niszczą naturalną barierę ochronną. W 100% naturalne organiczne oleje otrzymane przez tłoczenie na zimno.


Profesjonalny peeling do ciała Charmine Rose + wyniki konkursu




MAROKAŃSKA POMARAŃCZA KRYSTALICZNY PEELING DO CIAŁA
Salon & SPA
energetyzuje, poprawia mikrokrążenie i wygładza ciało. Przyspiesza regenerację oraz odbudowę naskórka.

Peeling Organic Shop


Uwielbiam peelingi do ciała. Zresztą... kto  nie?! 
Soczysta papaja i cukier - skusiłam się i żałuję, że tak szybko mi się skończył :(
Kupiłam go za 21zł na triny.pl

Delikatny owocowy peeling do ciała na bazie organicznego ekstraktu papai i cukru trzcinowego łagodnie złuszcza i oczyszcza skórę, odmładza ją i pozostawia na niej zachwycający zapach.
Sposób użycia: Nanieść na wilgotną skórę lekkimi masującymi ruchami, pomasować przez kilka minut, zmyć ciepłą wodą.

Duet od Rimmel Wake Me Up



Zbliża się termin określony w regulaminie na zamieszczenie recenzji, więc spełniam swoje zadanie i dziś napiszę Wam swoje wrażenia na temat nowych produktów RIMMEL WAKE ME UP.

Informacje na ulotce:

6 powodów, dla których pokochasz poranki z zestawem Rimmel Wake Me Up!

PODKŁAD OBUDZI TWÓJ BLASK:
- efekt świeżej, pełnej blasku cery
- nawilżenie i elastyczność skóry
- niwelowanie oznak zmęczenia

MASKARA OBUDZI TWOJE SPOJRZENIE:
- formuła z witaminami i ekstraktem z ogórka, która sprawia, że rzęsy są odżywione przez cały dzień
- odżywczy zapach zielonego ogórka
- precyzyjna szczoteczka dociera do każdej rzęsy osobno sprawiając, że są one pogrubione, podniesione i rozdzielone bez gródek (a nie grUdek? :P), dając efekt otwartego oka

Lash Design Mascara KARAJA

W marcu jak już wiecie uczestniczyłam w szkoleniu z makijażystką firmy Karaja. To było moje pierwsze spotkanie z marką, nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Domyślam się, że wiele z Was również nie wie nic na jej temat. Na początku przybliżę Wam historię marki.
Firma Karaja została założona we Włoszech w 1985 roku przez Mauro Pederzolli-ego po ponad 20 latach doświadczenia z dwoma innymi firmami kosmetycznymi prowadzonymi w przeszłości. Karaja jest obecnie jedną z najbardziej renomowanych firm specjalizujących się w tworzeniu profesjonalnych kosmetyków do makijażu na świecie. Posiada bardzo szeroki asortyment wysokiej jakości produktów, przez co zapewnia sobie wysoką pozycję wśród liderów rynku kosmetyków kolorowych. Jej marka, będąca synonimem nowoczesności i wysokiej jakości dystrybuowana jest w ponad 40 krajach. Karaja wprowadza nowe kolory i produkty co 6 miesięcy, a wszystkie nowości są zawsze połączone z pełną promocją produktów, prezenterami i specjalnymi ofertami. Wszystkie kosmetyki są projektowane i produkowane we Włoszech.

kulturalnie - incorrect poleca 2

1. Kuchnia. Tym razem uzależniłam się od koktajli/shake'ów itp. Szczególnie truskawkowo-bananowe. Polecam przejrzeć TE PRZEPISY. Zresztą cały blog <3

CharmLash po miesiącu stosowania

Na szkoleniu z marką Charmine Rose dostaliśmy kosmetyki. Jednym z nich było odżywcze serum do rzęs CharmLash o pojemności 1,6ml (dostępne jest również 3,2ml). Jesteście ciekawi czy mogę teraz robić wiatr rzęsami? Dziś pokażę efekty miesięcznego stosowania serum.


rosysjski zestaw do włosów na łopianowym propolisie + porównanie cen

Wreszcie wykończyłam ten zestaw. Przyznam szczerze, że kiedy doszłam do połowy mój entuzjazm z używania malał i poniekąd zmuszałam się, by go zdenkować. 


witaminowa maska do twarzy, fitoaktywna



 Wrzucając tą maseczkę do koszyka, niekoniecznie zastanawiałam się nad tym, czy będzie dla mnie dobra. Po zaczerwienieniu jakie miało miejsce po zmyciu maseczki chabrowej już całkiem nie nastawiałam się na spektakularne efekty. Właściwie nie nastawiałam się na żaden pozytywny efekt.

kulturalnie - incorrect poleca

Przychodzę do Was z nową serią, w której będę polecać Wam linki z różnych kategorii, które mnie zainspirowały.

1. Kuchnia. Proste do zrobienia, a co najważniejsze smaczne bułeczki ze składników, które macie w kuchni. Zrobione ok. 18tej, następnego dnia wciąż były pyszne. Po przepis klikajcie TU.


mniammniam.com


gilded gold salon perfect


 Lakiery Salon Perfect dostałyśmy na spotkaniu blogerek w tamtym roku. Od tamtego czasu właśnie ten kolor stał się jednym z moich ulubionych kolorów, na które malowałam paznokcie.

ziaja, matujący krem nawilżający 25+


 Swego czasu szukając kremu, szukałam kremu, który by faktycznie matował, ale nie przesuszał. O tym kremie przeczytałam kilka pozytywnych opinii i przy okazji zakupu serii Liście Manuka, postanowiłam i go wrzucić do koszyka.

Natura Siberica - oczyszczająca pianka do mycia twarzy


Natura Siberica - oczyszczająca pianka do mycia twarzy. Nawilżenie i równowaga dla skóry tłustej i mieszanej.


Pojemność: 150ml
Cena: 22,00zł
Kupiona: triny.pl

Nigdy nie używałam pianek do mycia twarzy. Bym bardzo ciekawa ich działania. Przy okazji składania zamówienia na triny.pl wrzuciłam ją do koszyka. Jak się sprawdziła? Zaraz się dowiecie, ale najpierw kilka słów ze sklepu:

upominki ze spotkania blogerek 7.03.2015r

Sobotnie spotkanie blogerek umiliło nam kilka firm. Oto zdjęcia upominków - aby przenieść się do strony/sklepu firmy klikajcie na loga :)

bransoletki od Marzeny. trochę mi się prześwietliło, ale są ekstra! :*

Spotkanie blogerek 7.03.2015 - relacja

Sobota 7.03 - na nogach byłam już przed 6 rano. Do 11 na wykładach, a potem z Izą (naszą fotograf) poszłyśmy na spotkanie blogerek.
https://www.facebook.com/IzabelaPhotography?fref=ts
kliknij na zdjęcie, by przenieść się na fanpage

Do tej pory lokal Santa Fee znałam tylko z nocnych imprez :D. Teraz wiem, że z pewnością będę tam wracać i to nie tylko nocą.

nowości

W końcu uporałam się ze zdjęciami. Zasypię Was dziś nowościami jakie do mnie wpadły. Dajcie znać, jeśli coś używałyście, jestem ciekawa Waszych opinii :)

Większość kosmetyków pochodzi z triny.pl 

Peeling do ciała - soczysta papaja i cukier

neutralny szampon

odżywka rokitnikowa do osłabionych i zniszczonych włosów z efektem laminowania

szampon przeciw wypadaniu włosów na łopianowym propolisie

balsam przeciw wypadaniu włosów na łopianowym propolisie


olej musztardowy

woda różana

gdyby ktoś był chętny - chętnie do sprzedam lub wymienię :)

druga szansa

nigdy więcej...

witaminowa maska do twarzy fitoaktywna

maska do twarzy dahurska

maska do twarzy błękitna oczyszczająca

odżywka do włosów tybetańska objętość i siła

olej kokosowy

pianka do mycia twarzy

też wymienię/sprzedam

po raz kolejny w moich rękach :)

poprzednie opakowanie mi się skończyło, więc zaopatrzyłam się w nowe

zapomniałam zrobić zdjęcia - wstawiam stare. w końcu znów mam ten krem <3

stare zdjęcie znów. tutaj zaopatrzyła mnie siostra aż w trzy takie podkłady. mój ulubiony!
do tego doszedł jeszcze eyeliner z wibo deep black i pewnie jeszcze kilka rzeczy, o których zapomniałam.
Koniecznie dajcie znać, co Was zaciekawiło najbardziej, a może recenzowałyście któryś z produktów? Wklejajcie linki :)

z czerni przez kurczaka i znów czerń...

Po pierwsze - wybaczcie za nieciekawe zdjęcia, ale nie skupiałam się na tym, by fotografować włosy. W końcu odzyskałam laptopa i mogę się wziąć za opisanie Wam tych eksperymentów. 

Dawno, dawno temu (no dobra - w październiku) trafiłam na TEN post. Standardowa procedura:
1. Robię to!
2. Powinnam to przemyśleć..
3. A dupa! Raz się żyje! Robię to!
4. No, ale w sumie mogę je zniszczyć... Lepiej poczekam, aż odrosną.
5. Nie, nie jestem cierpliwa. Znów zafarbowałam odrosty na czarno.
6. Ja już nie chcę czerni!!!
7. Idę po rozjaśniacz!
8. Albo nie...
I tak to trwało te kilka miesięcy, aż w końcu ZROBIŁAM TO. Kupiłam rozjaśniacz, 2 odżywki z Isany (nigdy wcześniej ich nie używałam, ale wiedziałam, że trochę ich zużyję do mieszanki, także brałam najtańsze).
W sobotę (17.01) bałam się cholernie, no ale po kolei. Wzięłam 1/3 rozjaśniacza, dodałam ok. 1,5 łyżki szamponu z Avonu, 3 łyżki odżywki Isana, dwie pompki Kallosa Latte. Wymieszałam i zaczęłam nakładać od końcówek kierując się w górę. Starałam się omijać odrosty. Po 30 minutach zmyłam wszystko szamponem z Green Pharmacy (tak, pisałam kiedyś o nim, ale postanowiłam dać mu drugą szansę, ale o tym zdążę Wam jeszcze napisać). Na mokre włosy nałożyłam Kallosa Keratin na 3minuty, jedwab CHI na końcówki i wysuszyłam.  Pod światło tylko z góry widziałam brązową poświatę. Myślę - ok, następnym razem dodam więcej rozjaśniacza. Zero zniszczeń, włosy miękkie i lśniące.
Niedziela (18.01) - zmieszałam pozostałe 2/3 rozjaśniacza i więcej odżywki. Tym razem nie dałam rady ominąć odrostów z tyłu i wyszedł trochę kurczak. Czerń nadal jest, ale już malutko, pojawiło się sporo brązu. Nadal nie zauważyłam zniszczeń, włosy wciąż lśniące i miękkie. Nie wypadają w większych ilościach niż zwykle. Nałożyłam argan. Kupiłam kolejny rozjaśniacz.
Wtorek (20.01) - 1/2 rozjaśniacza + odżywka, znów nie udało mi się ominąć odrostów. Już prawie całość jest brązowa. Góra trochę wchodzi w rudy, ale między uchem a górą jest ładny brąz.  Włosy są nadal w dobrym stanie. Bez zniszczeń. Nałożyłam argan.
Niedziela (25.01) miałam już całkiem dobry odcień, chciałam go tylko wyrównać farbą. Nigdy wcześniej nie używałam farb Mariona, a teraz już wiem, że nigdy więcej nie użyję...  Trzymałam ją tylko 25minut. Włosy są znów czarne z poświatą brązu na całej długości (oczywiście od góry jaśniejsza). Wróciłam do punktu wyjścia. I może nie byłoby tak źle, gdyby ta farba nie zniszczyła mi tak włosów. Argan, maski, odżywki nakładam teraz przed myciem i po myciu włosów. Jeśli je wysuszę zaraz po umyciu, to prezentują się całkiem nieźle, jeśli chodzi o blask, miękkość. Jeśli pozwolę im wyschnąć samoistnie, to ciężko mi nad nimi zapanować. Wyglądają na suche i zaczęłam znajdywać rozdwojone końcówki. Dlaczego myślę, że to przez farbę? Bo między ostatnim rozjaśnianiem a farbowaniem miałam 5 dni przerwy, a w tym czasie włosy były na prawdę w dobrym stanie. Na tą chwilę jestem zdecydowana spróbować z kąpielą rozjaśniającą raz jeszcze, tylko tak, by rozjaśnić je jeszcze bardziej niż teraz, a kolor wyrównam już u fryzjera. Najpierw jednak chcę podciąć końcówki i zapanować nad włosami... 

nigdy więcej tej farby...

widać brąz!

lampa trochę przekłamała kolor

ciemny brąz :)

tak to wyglądało mniej więcej

a tak wygląda aktualnie. brązowa poświata pojawia się na całej długości w zależności od światła.