ziaja, odżywka do włosów farbowanych

W końcu znalazłam trochę czasu, by do Was wrócić. Przez pracę w tygodniu, szkołę w weekendy nie miałam siły na siadanie przed komputerem. Za to w przerwie od wszystkiego poświęciłam czas znajomym.
Wygrzebałam stare zdjęcia i postanowiłam napisać co nieco. 





Użyłam ją około 3-4 razy i odstawiłam. Dlaczego? Za każdym razem nawet po spłukaniu, przetłuszczała moje włosy. Postanowiłam ją wziąć na sposób i zaczęłam nakładać ją przed myciem. Potem używałam szampon z Pilomaxu do włosów przetłuszczających się i do tego jakąś maskę/odżywkę. Efekt? Włosy tak miękkie i lśniące jak nigdy dotąd. Oczywiście do tego jedwab. Zero problemów z rozczesywaniem.  Czy zauważyłam dłuższą trwałość koloru? Raczej nie...
Możliwe, że znów ją kupię, w końcu to tylko 4,75 zł.
Miałyście?  A może polecacie jakieś inne odżywki Dajcie mi koniecznie znać!

8 komentarzy:

  1. Ja miałam już kilka odżywek z tej serii ale po tą nie sięgałam. Lubie te odżywki co prawda szału nie robią ale za taką cenę są bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej nie miałam, bo mój kolor włosów jest naturalny, ale bardzo lubię odzywki Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słońce, Garnier Ultra Doux masło karite ;) Geniusz za grosze :) Jutro z rana będzie u mnie jej recenzja :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię odżywek ziaja. Kiedyś się mocno zraziłam i unikam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie farbuję więc nigdy nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam a może jeszcze mam tę odżywkę. Też użyłam kilka razy i poszła w odstawkę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kosmetyki tej marki, ale odżywek do włosów jeszcze nie miałam!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!