koniec z czarnymi włosami? mnóstwo zdjęć


Przeglądając/kasując/porządkując foldery ze zdjęciami znów doszłam do chwil kiedy potrafię tylko powiedzieć "oddajcie moje włosy". Nie chodzi mi o długość... ok, może trochę, ale ten blask...
Od kiedy zaczęłam farbować włosy i od kiedy zobaczyłam się w blond włosach, twierdziłam, że to ciemny kolor dodaje mi "tego czegoś" (tak, lata też...). W jasnych włosach czułam się szaro, niepewnie, za to w ciemnych nabieram pewności siebie i mam wrażenie, że stałam się bardziej "widzialna".
Nadal jestem tego zdania, ale że kobieta potrzebuje zmian, postanowiłam skończyć z farbowaniem. Zdaję sobie sprawę, że schodzenie do naturalnego koloru zajmie mi mnóstwo czasu. Nie będzie to łatwa droga, zaraz zobaczycie moje naturalne włosy i wyobraźcie sobie jak obleśnie wygląda tak jasny odrost przy czarnych włosach... dlatego pomyślałam, aby wspomagać się raz na 2-3miesiące, bądź jakieś ważniejsze wyjścia szamponetkami, takimi na max. 5 myć. Nie wiem czy to dobre wyjście, ale innego sposobu nie widzę. A kiedy odrost będzie już dość "duży" - mam na myśli taki ok.8-10cm, zafarbuję go na jakiś brąz i w taki sposób będę rozjaśniać, aż w końcu kolor nie będzie gryzł się z moim naturalnym. Powiedzcie mi, że to nie tylko brzmi tak łatwo i prosto, ale też takie będzie! Wymyśliłam sobie, iż jeśli to tutaj opiszę, to jakoś mnie to będzie motywować, poza tym głupio byłoby mi nagle powiedzieć "pofarbowałam włosy".
Zapomniałam dodać, długość zachowuję wciąż tą samą, może będzie krócej - co miesiąc/dwa chcę ścinać czarne końcówki, co pozwoli mi też zadbać o ich kondycję. Pielęgnacja zostaje bez zmian.
Także przez ok. 2,5 roku będę miała na głowie mnóstwo kolorów, aż w końcu nie będzie wielkiej różnicy między odrostem, a farbą.
A tak swoją drogą, to przy czarnych włosach, wyglądam blado jak nie zrobię czarnych kresek eyelinerem xd.
Trzymacie kciuki?
I jeszcze jedno - ja mam taki błędne wyobrażenie, że jak już będę miała jaśniejsze włosy, chociaż trochę, to będę je miała grubsze, a to wszystko będzie tak ładnie, świeżo wyglądać... ;p
*właśnie 30minut wybierałam zdjęcia moich włosów*
Dlaczego ja jestem kobietą?! Sama doszłam do wniosku, że te czarne są lepsze dla mnie... 
Doradźcie  mi, błagam!

brązy i ostatnie niefarbowane

naturalne, jakiś tam brąz, czarne dwa dni po farbowaniu

odrosty wszędzie

odrosty i dwa pierwsze - blask zdrowych włosów!

czaaarne

środkowe - widać, że odrosty wyglądają tak, jakbym łysiała

czerń

ten blask to tylko do flesza ;p, końcówki od czasów farbowania nigdy nie są błyszczące, a tu włosy były trochę wilgotne.

1. odrost
2. takie szare naturalne
3. jakiś tam z jaśniejszych.

No i co teraz? Zostać przy czerni? A może zacząć farbować odrost henną czarną? Żeby nie niszczyć już drogeryjnymi farbami, a te końcówki i tak ścinać...
Ratujcie!

20 komentarzy:

  1. Henna sama nie farbuje na czarno. możesz używać mieszanki henny z indygo (np. Khadi ma taką), ale dobrej jakości henna się nie zmyje.

    Jasne odrosty to plaga - sama wiem coś o tym po latach farbowania włosów na rudo (ciemnorudo). Muszę to robić regularnie, bo... no właśnie, to wygląda jak łyse placki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za podpowiedź :)
      wiem, że się nie zmyje, to w razie gdybym zdecydowała się jednak pozostać przy czerni :)

      Usuń
  2. Sama nie wiem w których ci lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana będę szczera... W brązowych włosach wyglądasz młodziej i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie farbuję włosów. W czarnych bardzo Ci ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się podobasz w brązach, jakoś tak młodziej i pasuje do Twojej twarzy po prostu. Ale najważniejsze żebyś Ty się dobrze czuła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem lepiej w brązowych- o niebo! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten ostatni brązik ! A najlepiej wyglądałaś moim zdaniem - 4 foto, ostatnia pozycja , wygląda jak u góry brąz a na dole czarne ombre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo końcówki faktycznie były prawie czarne, można powiedzieć, że schodziłam z koloru podobnie jak teraz zamierzam ;p. wtedy ścięłam większość włosów, a dwa dni później... rozjaśniłam na platynę. taka głupia! a godzinę potem pofarbowałam znów na ciemny brąz...

      Usuń
  8. nie umiem zdecydować w których włosach lepiej wyglądasz! ważne, w których ty się czujesz najlepiej :)
    ja przez ostatni tydzień z blondynki stałam się najpierw posiadaczką ash platin a teraz mam szare! nie umiem zrezygnować z farbowania a wiem, że z każdym moje włosy wyglądają coraz gorzej. kobiety!

    www.AneciaBlog.pl | moda, uroda & lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja zapraszam na szybkie rozdanie u mnie http://makeulifeperfect.blogspot.com/2014/10szybkie-rozdanie-zapraszam.html :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trudne zadałaś pytanie :-) Ja też je sobie zadawałam - miałam już na głowie wszystkie możliwe kolory: blondy, brązy, czernie i nawet próbowałam rudości. Jednak doszłam do wniosku że mnie ciemne kolory nie odpowiadają, zwyczajnie nie wyglądam w nich ładnie i tak już od kilku lat pozostaję wierna blondowi, zmieniam tylko co jakiś czas lekko odcień. Natomiast najbardziej na świecie podobają mi się bardzo ciemne włosy :-) Przyznam jednak, że rzeczywiście w nieco jaśniejszych włosach bardzo Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kochana, ja miałam rude, różowe, fioletowe nawet... co gorsza zrobiłam sobie też platynę, aż na godzinę...

      Usuń
  11. chyba lepiej wyglądasz w złocistym brązie niż w czarnych włosach

    OdpowiedzUsuń
  12. Wg mnie najładniej Ci w brązach! :))) ja już równy rok nie farbowałam na ciemno :D Tylko henna!

    OdpowiedzUsuń
  13. brąz lepszy od tych czarnych zdecydowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzecz gustu tak naprawdę,mi podobasz się w czerni.Nadaje ci drapieżności,tajemniczości i ładnie kontrastuje z twoimi oczami.
    Jęsli jednak nie czujesz sie w niej dobrze to poszukaj odcieni cieplego brązu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie się czerń nie podoba u nikogo, wygląda zbyt sztucznie. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie lepiej wyglądałaś w brązie ;) Ale to jest przede wszystkim Twoja decyzja i zależy od Ciebie w jakim kolorze się lepiej czułaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi bardziej podobasz się w czarnym kolorku, jesteś wyraźniejsza i bardziej kobieca. :)

    Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!