sensique, xxl volume color care mascara


Od producenta:
Maksymalna objętość rzęs i intensywna głębia koloru. Tusz do rzęs z woskiem ryżowym, wodoodporny. Wydłuża. zagęszcza i pogrubia rzęsy od samej nasady. Nadaje czerni intensywną głębię. Rzęsy pozostają elastyczne. Tusz nie kruszy się, nie rozmazuje i nie skleja rzęs. Wzmacnia i odbudowuje strukturę rzęs. 

Przede wszystkim, tusz po dwóch miesiącach od otwarcia, spisuje się tak samo jak na początku, nie stracił świeżości, nie wysycha. Szczoteczka jest wygodna w użytkowaniu, jednak ja za takimi nie przepadam. Nie uważam, by tusz maksymalnie nadawał objętość oraz ta czerń była prawdziwie głęboka. Nie zauważyłam też, aby był on odporny na wodę. Co ważne, nie osypuje się i pozostaje na rzęsach do wieczora. Używam go tylko, kiedy nie mam ochoty na mocne podkreślenie rzęs i trzymam go "na wszelki wypadek", gdyby skończyły mi się inne tusze. Dosyć dobrze radzi sobie z rozdzieleniem rzęs.
Spójrzcie jak wyglądają efekty:



Miałyście? Używałyście? Pochwalcie się efektami :)

nowości kosmetyczne + pytanie do włosomaniaczek

W ostatnim czasie w moje ręce wpadło sporo nowości. Wygrałam rozdanie u Yasminelli oraz wymieniłam się kosmetykami z Basią, pojawiły się też urodzinowe prezenty.
Takim oto sposobem stałam się posiadaczką:




















Jestem zachwycona, zwłaszcza że znalazło się tu kilka rzeczy, które od dawna planowałam kupić oraz rzeczy zupełnie mi nieznane.

Włosomaniaczki - co myślicie o kąpieli rozjaśniającej? Chcę jak najszybciej zejść z czerni, bo mój odrost wygląda jakbym łysiała... Czy może znacie jakąś mniej inwazyjną domową metodę pozbycia się czerni?

Ziaja Liście Manuka - szał czy niewypał?

Od kiedy zobaczyłam informacje w blogosferze o nowej serii kosmetyków Ziaji, wiedziałam że muszę je mieć. Jakiś czas temu pokazywałam Wam w osobnym poście o moich zakupach, które poczyniłam w salonie Ziaji. Byłam niesamowicie ciekawa tych kosmetyków. Czytałam mnóstwo dobrych opinii o tych produktach, a ceny dodatkowo spowodowały, że szybko stałam się ich posiadaczką. Czy był to udany zakup?




 Żel z peelingiem, które głównym zadaniem jest oczyszczanie porów - nie zauważyłam takiego działania. Jest bardzo wydajny! Pięknie pachnie colą z cytryną. Peeling? Drobinki są prawie w ogóle niewyczuwalne. Jeśli chodzi o odświeżanie, tu sprawował się dobrze, póki nie zaczął mnie wysuszać... Nie wpływał na niedoskonałości skóry...











 Krem nawilżający. Używałam go pod makijaż, gdyby nie to, że mnie wysuszał, mogłabym powiedzieć, że to całkiem fajny krem. Znów urzekł mnie zapach.




Pasta pojawiła się w moich tanich ulubieńcach jak dobrze pamiętacie. Z początku sprawowała się świetnie, dobrze oczyszczała, nie sprawiała żadnych problemów. No i ten zapach :). Doszłam do połowy opakowania i niestety trafia ona do grona kosmetyków, których już więcej nie użyję. Co prawda oczyszcza dalej doskonale, ale tym razem na mojej twarzy pojawia się wysyp czerwonych krostek, suchych skórek. Cera jest podrażniona i przy nakładaniu kremu nawilżającego i maski nawadniającej, te miejsca najbardziej podrażnione bardzo mnie piekły - krem i maska innej firmy.


Kosmetyki z początku używałam jako zestaw. Krem co dziennie pod makijaż, żel wieczorem po demakijażu, a pastę raz-dwa razy w tygodniu. Później używałam te kosmetyki z osobna, tak by stwierdzić, skąd te wysuszenie. Co dziwne pojawiło się ono po każdym kosmetyku na skrzydełkach nosa - tu winię wieczny katar, na czole i pomiędzy brwiami - tam krostki i wysuszenie było najbardziej widoczne. Doprowadziłam twarz w miarę do porządku i spróbowałam raz jeszcze z pastą. Niestety muszę od początku starać się o przywrócenie równowagi...

A jak ta seria sprawdziła się u Was?

kolejne życzenia

Poprzednia lista zachcianek pojawiła się w sierpniu. Od tamtej pory zdążyłam zapisać kilka kolejnych punktów, a raczej ta lista nie ma końca :D

dobrzezorganizowana.pl

Planner dzienny, notes "to do" itp. z pewnością ułatwiłyby mi dzienne funkcjonowanie. 
ZALICZONE



Jasne tregginsy z wysokim stanem - kiedyś znalazłam idealne w sh, niestety ich żywot dobiegł końca.

ZALICZONE
gussyupblog.blogspot.com

Aktualnie interesuje mnie "brunette" oraz "espresso"


makiazas.pl

Powoli porzucam lekkie fluidy na rzecz tych bardziej kryjących. Mam ochotę zrezygnować z Revlona CS, a Pharmaceris bardzo mnie zaciekawił.


tureckisklep.pl

Chciałabym wypróbować czy faktycznie ten rodzaj depilacji jest mniej bolesny niż standardowe.
ZALICZONE



Chętnie znów bym przygarnęła wersję dla skóry skłonnej do wyprysków. Sprawdził się u mnie świetnie, jednak pół słoiczka musiałam wyrzucić, gdy termin przydatności minął...
ZALICZONE


Miałyście coś z moich zachciewajek? A może znacie godne polecenia zamienniki? Wklejajcie linki do Waszych życzeń! :)

Colorful dream lip gloss



Błyszczyk do ust o nowoczesnej formule zawierającej kolagen i lecytynę. Ujędrnia, odżywia i pielęgnuje usta. Mikrosfery nadają ustom aksamitną gładkość i świeży, soczysty kolor przez wiele godzin. Dostępnych jest 7 kolorów, które możecie sprawdzić tu: KLIK z tym, że kolor 306 jest tak na prawdę malinową czerwienią, a nie tak jak tam widnieje na obrazku :)






Jak widać błyszczyk ma mnóstwo drobinek koloru fioletowego. Na zdjęciu ust wygląda na nieco jaśniejszy niż w rzeczywistości. Wszystko zależy od ilości, którą nałożymy.



W cieplejsze dni dość często używałam tego błyszczyka, niestety trwałością na kolana mnie nie powalił. Szybko wysychał i można było odczuć te drobinki. Może taki był zamiar? Ciesz się błyszczykiem, a po jakimś czasie delikatnym peelingiem. Schodzi dość nieestetycznie, ale mimo wszystko - lubię go używać i lubię ten kolor. Także jeśli interesują Was tanie błyszczyki, niekoniecznie wytrzymałe to polecam.


nowy wygląd bloga


Dzięki Patrycji z bloga CLUMSYWORDS mój blog zyskał nowy wygląd. Podoba się Wam? Ja jestem bardzo zauroczona, zwłaszcza tym kotkiem :D

Poprzedni wygląd bloga:




W sobotę mam urodziny, nie mogę się doczekać, tak samo jak weekendowych wykładów i imprezy! Mam nadzieję, że nie będzie żadnych rozczarowań :)
Jutro mam kolejną rozmowę kwalifikacyjną... Oby tym razem się udało.
Jeśli nie jutro, to w poniedziałek postaram się do Was wrócić z nową recenzją lub makijażem.