perełki rozświetlające od sensique


Zawsze uważałam, że jest to produkt zbędny w codziennym makijażu, ale przy spotkaniu blogerskim wybrałam sobie te perełki na próbę i jestem baaaardzo zadowolona. Co prawda trochę czasu zajęło mi podjęcie decyzji, by je w końcu na tą twarz nałożyć, ale od kiedy to zrobiłam, nie rozstaję się z nimi. Nakładam je pędzelkiem na kości policzkowe, a podczas słonecznych dni, dodatkowo na wystające części twarzy. Efekt jest delikatny, lekkie rozświetlenie, możemy uzyskać ciepły koloryt oprószonego miejsca. Jak dla mnie bomba, zresztą sami zobaczcie jak wygląda w słońcu i jak w cieniu. Po lekkim zużyciu widać, że są trzy rodzaje perełek, brązowe, różowe i rozświetlające. 


 























Miałyście takie perełki? A może polecacie jakieś inne pudry rozświetlające?


18 komentarzy:

  1. I te oto cudne perełki powędrowały do mojej siostry :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam kiedyś tak jak ty, zastanawiałam się po co rozświetlacz, a teraz nie mogę się bez niego obejść:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tych kuleczek, ładnie się prezentują i mienią ;). Obecnie jako rozświetlacz używam cienia z Inglota i też fajnie się sprawdza ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem w trakcie poszukiwania tego idealnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie perełki mam i czasami zdarza mi się użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie się prezentują :) Mam próbkę perełek z Marizy, ale wyglądają zupełnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam rozswietlajace kuleczki, o ktorych marzylam, a teraz jak je mam to nie mam odpowiedniego pedzelka do aplilacji ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. dzisiaj pojade do rodziców to kupie

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś miałam kuleczki z Avon.

    OdpowiedzUsuń
  10. mam bronzer rozświetlający w kolorze Twoich kulek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj. Dzieki za odwiedziny u mnie na blogu. Odp Ci na komentarz.

    Ja mialam kiedys roz w perelkach. Byl fajny. Rozswietlaczy uzywam tylko jak kogos maluje :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też potrzebowałąm czasu żeby przekonać się do takich kosmetyków :) Obecnie mam perełki z Avonu i używam na zmianę z różem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w sumie nie używam ; ) Za bardzo czasami i tak się świecę : P
    Może na imprezę bardziej ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś dawno temu używałam tych samych kulek :-) Teraz polecam meteoryty Guerlain, ale czaję się jeszcze na rozświetlający puder z Hourglass :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. ostatnio szukałam jakiegoś rozświetlacza dotwarzy, i nawet nie pomyślałam o perełkach, a widzę, że warto.
    obserwuję i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie używałam :) ale takie kulki mi się kojarzą z dzieciństwem, moja babcia miała jakiś kosmetyk 'kulkowy' :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!