kilka nowości


zazwyczaj mam tak, że od razu po kupieniu kosmetyków staram się pamiętać o zdjęciach na bloga, ale przez okres matur, egzaminów zawodowych, imprez, pracy zupełnie nie miałam do tego głowy i większość zakupionych wtedy produktów zwłaszcza do włosów zostało już zużyte i nie posiadam ich zdjęć.

dwie paletki są od cioci, kupione w Anglii, a trzecia firmy Ruby Rose, są niewiarygodnie tanie, ale baaaaardzo je lubię.






dodatkowo polubiłam się z eyelinerem w pisaku z essence


i od kiedy mam czarne włosy, obowiązkowy punkt makijażu



a w następnym tygodniu spodziewajcie się recenzji:


2 komentarze:

  1. paletki przecudowne! a eyeliner muszę w końcu i ja kupić i nauczyć się go używać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. cienie mają ładne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!