matujący fluid korygujący, celia nude

wróciłam już do Was :)
jak już pisałam wcześniej, miałam lekkie urwanie głowy z maturami, z życiem prywatnym i również z częstymi wyjściami :D na tą chwilę jestem również zajęta poszukiwaniem pracy i odpowiedniego mieszkania. moja przeprowadzka do Anglii stanęłam pod jednym, wielkim znakiem zapytania. mam wrażenie, że wszystko stoi pod tym znakiem... ale cóż, nie pora by się rozwodzić na ten temat.
z takich większych zmian... moje włosy przybrały odcień czarny.
miałam wrzucić nowości, ale zdjęcia coś mi nie wychodzą, dlatego przed Wami recenzja fluidu od Celii, a zaraz po tym zabieram się za komentarze i nadrabianie zaległości :)




od samego początku do tego podkładu byłam nastawiona całkiem pozytywnie. teraz, kiedy zużyłam już prawie całą tubkę jestem zdecydowanie przekonana. jak już kiedyś Wam pisałam, moja strefa T szybko się przetłuszcza, ale też bez nałożenia odpowiednich kremów, łatwo o wystąpienie suchych skórek. specjalnie zrobiłam kilka prób, bez kremów, na oczyszczoną twarz od razu podkład i miłe zaskoczenie, brak przesuszonych partii. podkład ładnie nawilża, stapia się ze skórą, oczywiście po paru godzinach, przejechanie pudrem matującym jest niezbędne, ale mi to nie przeszkadzało. posiadam numerek 01 ecru, cała gama obejmuje tylko cztery odcienie i możecie je zobaczyć TU , na stronie producenta widnieje cena 10,99zł co na prawdę jest niską kwotą i z pewnością nie raz kupię ten podkład. nie jestem jednak przekonana jak się spisze w bardzo mroźne dni, ponieważ wtedy stawiałam na Revlona CS. podkład Celii nie zapchał mnie, nie zauważyłam przykrych niespodzianek po jego użyciu, nie ciemniał na twarzy. moim zdaniem jest to dobry podkład za dobrą cenę :)
używałyście może ten lub inne podkłady tej firmy? jakie macie zdanie?

17 komentarzy:

  1. Dlaczego jak zaczynasz zdanie nie piszesz z dużej litery, bola oczy hi hi
    A podkład wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet nie zwróciłam uwagi. Następnym razem to zmienię, jeśli nie zapomnę ;p

      Usuń
  2. Wreszcie nowa notka! Lekkie urwanie głowy z piciem haha xD
    Ja mam ciągle problem z odpowienio matującym podkładem:( Używałaś kiedyś bibułek matujących?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam i chyba mi się nie śpieszy do tego ;p czasami tak mam, że nie potrafię się do czegoś przekonać ;p

      Usuń
  3. Rzadko można trafić na dobry podkład w tak niskiej cenie :) Sama chętnie przetestuję, ale muszę się upewnić, że najjaśniejszy kolor jest na prawdę jasny :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że ja jestem strasznie blada na twarzy ;p. kolor surowego kurczaka :D

      Usuń
  4. Widziałam go kiedyś, ale kolory dla mnie miał zdecydowanie za ciemne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy podkład nie znałam go wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie jest trochę za ciemny :< Jesli już używam to mieszam z kremem BB i jakos jest lepiej. Chociaż ogólnie raczej nie używam podkładów, bo moja cera ma skłonności do zapychania i zapycha ją wszystko! :(

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor ma fajny,mysle że mogłby sie u mnie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi całkiem sensownie, a na pewno lepiej od opisów większości fluidów o których słyszałam. Mimo to pewnie i tak nie skusiłabym się na niego, nie lubię tego typu kosmetyków do twarzy, i jestem najszczęśliwsza na świecie mogąc przyznać, że mam idealną cerę, nie przetłuszcza się, nie mam wyprysków... :) Zimą na lekką suchość wystarczy krem nivea i gotowe :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że się spisuje u mnie też dobrze działał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go nowego nieużywanego ;-)
    Chcę oddac.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam 10 podkładów, zanim kupię następny muszę coś zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. zapraszam na bloga: http://rozdaniaikonkursy.blogspot.com/ gdzie można znaleźć wszystkie kosmetyczne rozdania i skontaktować się w sprawie wstawienia notki o rozdaniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam go, ale kusi mnie, żeby wypróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!