bloker z ziaji

wiem, że dawno mnie nie było, ale za dużo choruję, poza tym klasa maturalna, egzaminy etc... wesoło nie jest.
z moich brązowych włosów chciałam przejść na ciemny brąz (pokazywałam Wam kilka notek wcześniej), kupiłam farbę i... mam czarne. przyzwyczajam się.
dzisiaj chciałam Wam napisać o blokerze z ziaji





krótko i na temat
używałam go tak napisano na etykiecie, 2-3 dni na noc, później 1-2 razy w tygodni. aktualnie stosuję go raz na dwa tygodnie (jak sobie przypomnę ;p). przez ten czas nie uczulił mnie, nie podrażnił (jeśli go stosowałam, to minimum dwa dni po depilacji), raczej nie plamił ubrań, nie wysuszył. zapach ma całkiem przyjemny. co do działania, to jak na produkt, który kupiłam za ok.7zł to jestem bardzo zadowolona, zdecydowanie ograniczył pocenie i przykry zapach.
polecam go każdej z Was. z tego co czytałam na Waszych blogach, produkt potrafi wywołać nieprzyjemne swędzenie, podrażnienie, pieczenie, ja tego nie zaznałam i myślę, że to dzięki temu, że nie używałam do na skórę świeżo po depilacji.

12 komentarzy:

  1. U mnie rewelacyjnie sprawdza się latem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. co do włosów - też jak kiedyś pofarbowałam się na ciemny brąz to przez jakieś 10 myć miałam czarne :) nawet każdy mówił na mnie "czarnulka" :P jednak po ok. 10 myciach kolor czarny zszedł i miałam na włoskach piękny, ciemny brąz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że i u mnie tak będzie, bo mam już dosyć określenia "czarnulka" :p w dodatku mam za jasną karnację do czerni ;p

      Usuń
  3. ja długo używałam zielonej kulki Vichy, ostatnio przerzuciłam się na różowego garniera i spisuje się rewelacyjnie, z typowych blokerów miałam kiedyś tylko Etaixil :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm :) Spróbuję zwłaszcza, że drogi nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy go nie miałam a to dlatego, ze nie pocę się nadmiernie i dają radę zwykłe antyperspiranty.

    OdpowiedzUsuń
  6. co do blokera, to też go miałam no i mnie niestety uczulił. Po jego aplikacji dostawałam ataku świądu... ;/ nie stosowałam po depilacji, ogólnie jak go używałam to raz na czas, ale niestety skutek zawsze był ten sam, swędzenie i zaczerwienione pachy ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie ostatnio sie nad nim zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój S go używał, ale on niestety miał po nim ogromne zaczerwienia i pieczenie mimo że używał według wszystkich zaleceń. No nic, niestety :)
    Mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go i mimo, że kurczowo trzymałam się zasad jego używania to mnie podrażniał :((

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś, dawno temu, gdy miałam problem z wiecznie "mokrymi pachami" ;( sięgałam po niego regularnie. Spisywał się świetnie. Gdyby zaszła taka potrzeba wróciłabym do niego natychmiast :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!