żel peelingujący do twarzy Oriflame

uff, udało mi się odzyskać laptopa od siostrzeńca (tylko stoi nade mną i czeka, aż skończę...) 

któregoś dnia, moja siostra przyniosła katalog z Oriflame, korzystając z okazji, że mama składała zamówienie, przejrzałam na szybko i postanowiłam wziąć na próbę jakiś żel do twarzy. padło na peelingujący żel Pure Skin deep action.


no dobra, nie lubię kosmetyków z Oriflame i skusiłam się tylko przez kolor. no powiedzcie, że jest ładny!
pierwsze, co muszę napisać - wydajność, jest bardzo, bardzo wydajny. jedno, delikatne przyciśnięcie pompki i spokojnie starcza na całą twarz. zapach jest taki nieszczególny. właściwie to nie przeszkadza mi, ale też mnie nie pociąga.
bardzo się z nim polubiłam. drobinki dobrze sobie radzą, nie są mocne (akurat do twarzy wolę delikatne peelingi). dobrze oczyszcza pory, co mnie bardzo cieszy.
no i tak nasza miłość trwała i trwała, dopóki codziennie nawilżałam rano i wieczorem twarz tłustym kremem. a podczas ostatnich paru "dni paszteta", kiedy się nie malowałam i nie chciało mi się ciągle smarować tym kremem, umyłam twarz tym żelem i czułam, że mam taką mega naciągniętą skórę, a jak spojrzałam w lustro, to się przeraziłam - cała twarz była taka wysuszona, pierwszy raz w życiu widziałam takie coś. nałożyłam maskę nawilżającą, wysmarowałam się kremem i było w porządku. teraz już staram się nie pomijać co dziennego smarowania, a kiedy to robię, żel zachowuje się normalnie. trochę to dziwna sytuacja, ale i tak go lubię za te oczyszczanie porów :)




a Wy używałyście już go? a może macie jakiś żel do oczyszczania twarzy, który polecacie? :)


dzisiaj przyjechał do mnie kurier z miłą przesyłką, wygraną w rozdaniu na blogu bezxpomyslu
dziękuję :*
nawąchałam się już tego żelu i rozpływam się za każdym razem :D


22 komentarze:

  1. Żel przedstawiłaś w bardzo fajny sposób :) Bardzo lubię kosmetyki a szczególnie do włosów z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od pierwszego wejrzenia pomyślałam, że pewnie będzie przesuszał, nie pomyliłam się! Ale opakowanie faktycznie ładne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji go jeszcze używać, bo też nie za bardzo lubię kosmetyki z Oriflame.
    Fajna wygrana ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardzo lubię taką formę :) moim ulubionym z drobinkami pelingującymi jest Estee Lauder :) nie wiem czy już zamienię na jakiś inny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam go :) Po małej przerwie wróciłam do blogowej społeczności! Zapraszam na KONKURS :)

    realizuj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. noooo dobra, kolorek ma faaajny :P
    ja używam od garniera 3w1 żel,maska i peeling - polecam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie chyba byłby jednak za mocny :) Ja boję się wszystkiego co ma drobinki używać do mojej wrażliwej skóry, ale dobrze, że u Ciebie się sprawdza :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ważne jest codzienne nawilżenie twarzyczki ;)
    niestety, dużo żeli ma tendencję do wysuszania skóry :/

    OdpowiedzUsuń
  9. nie przepadam za kosmetykami tej firmy :)

    dodaje do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję wygranej, ja żeli nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się niestety ostatnio bardzo zawiodłam na Oriflame :/
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :) --> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam go jakiś czas temu i niestety u mnie nic nie robił.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam, gdyż kosmetyków z oriflame od pewnego czasu nie zamawiam- zawiodłam się bardzo :(
    ale moim ulubionym żelem peelingującym jest taki fioletowy z lirene <3

    OdpowiedzUsuń
  14. hej :) bierzesz u mnie udział w rozdaniu, ale nie widzę Cię w polubieniach na facebook'u :) Kliknij, jeśli chcesz wziąć udział, masz czas do 23:59 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że wysusza skórę ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. ja akurat jestem konsultantką Oriflame i zły kosmetyk jeszcze mi się nie trafił - albo są dobre, albo średnie. jedynie jeden szampon dla mężczyzn, z tego co powiedział klient, był tak przerażający, że już nigdy na Ori się nie skusi. :P
    a ja jako żel do mycia twarzy bardzo polecam Ci Avene, a przestrzegam przed Sorayą.
    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie miałam nic z Ori.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też bym się skusiła za taki kolor, rzeczywiście fajnie to wygląda. Z oczyszczenia porów też bym się ogromnie cieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam go, nie był zły:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubie kosmetykow tej firmy, tak samo Avonu. Chyba nigdy mnie do siebie nie przekonaja:(

    OdpowiedzUsuń
  21. NIe przepadam za Oriflame, z wyjątkiem kilku akcesoriów. :) Też robiłam zamówienie w L'Occitane. :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!