tangle teezer moim okiem

hej, nadal czekam na te zmiany, ale nie mogę przez ten czas przecież Was opuścić!
jestem trochę zabiegana. przez ten tydzień mam matury obowiązkowe, dodatkowe, muszę nadrobić bieżący materiał z rachunkowości. kolejną sprawą jest spotkanie blogerek i moje prywatne sprawy. 
ale przejdźmy do tematu posta! mowa o sławnej szczotce Tangle Teezer. kiedy weszłam w blogosferę, szczotki te robiły (i nadal robią) niezłą furorę. bardzo chciałam ją przetestować, ale zwyczajnie było mi szkoda na nią pieniędzy...
więc przez ten czas szarpałam się z moimi włosami, wyrywałam je. wizja mycia włosów, a później ich rozczesywania była koszmarem. na grzebieniu/szczotce zostawały mi kłębki włosów. w głowie nadal słyszę odgłos naciąganych i pękających włosów... 
mój kochany postanowił (po moich namowach oczywiście "bo co to za prezent...") sprezentować mi tą szczotkę. różową, tak jak chciałam :D
oczywiście wypróbowałam już ją tego samego dnia w warunkach ekstremalnych, nie używając żadnej odżywki, maski, jedwabiu, nic, kompletnie nic, sam szampon. od tej chwili czesanie na mokro mi nie straszne! świetnie rozczesuje moje włosy po uprzednim umyciu. wypada ich mniej.
co do czesania na sucho... spisuje się równie dobrze, wygładza włosy, jednak bardzo mi je elektryzuje.
szczotka posiada giętkie igiełki, które już zdążyły mi się powyginać, co zobaczycie na zdjęciu. myślę, że to przez to, że testowałam ją w naprawdę ekstremalnych warunkach, myjąc głowę szamponem GP, który najbardziej plącze mi włosy. 
zapomniałabym dodać, te igiełki robią cudowny masaż głowy! :D
szczotkę myję pod bieżącą wodą.

i teraz przekaz do wszystkich, którzy zwlekają z jej kupnem - ja żałuję, że dopiero teraz ją mam. nie ma na co czekać, tylko kupujcie, warto!






wybaczcie za moje włosy - miałam je cały dzień związane dość niechlujnie, rozpuściłam do zdjęcia.


edit:
przed sekundą przyszła ciocia, szczotka leży obok mnie "co to jest?" "serio do włosów?" (czesze się) "ojeeeej, jakie fajne uczucie!"

26 komentarzy:

  1. Wszyscy mnie do kupna namawiają! Ja sobie ją zażyczę na walentynki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ja wyciągnęłam TT spod choinki to cała rodzina się zachwycała "jak fajnie się tym czesze" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i ja:). Już jakiś czas i również jestem nią zachwycona. Dodatkowo czesanie córci to też już nie problem:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Też ją mam i żałuję że dopiero teraz ją kupiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahah ja też to chce ! jak to jest takie fajne, no to zazdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + w związku z tym, żę zmieniłam adres bloga, musiałabyś mnie odobserwować i zaobserwować na nowo, by być na bieżąco :) pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Waham się od ponad roku i najwyższa pora się przełamać :) W 2014 musi być moja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Również mam i jestem zadowolona. U mnie w ogóle nie elektryzuje włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam od kilkunastu dni i uwielbiam! ;) wersja kompaktowa czeka na odbiór na poczcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też strasznie elektryzuje włosy. Mój Luby co jakiś czas mnie prosi żebym go poczesała tą szczotką :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy jej nie miałam i póki co nie planuję, bo mam krótkie wlosy, które czesze raz w tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię tą szczotkę bo mi włosów nie wyrywa

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam szczotki z naturalnego włosia dzika i także nie szarpie mi włosów :) W końcu! A TT i tak muszę kiedyś wypróbować, bardzo mnie zachęciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale mnie tu dawno nie było, bardzo podoba mi się wygląd bloga i kolorki ;-0 mam ten sam kolor TT, uwielbiam tą szczotkę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moich włosów TT nie elektryzuje, wręcz przeciwnie :) Na mokro jej nie używałam i nie mam zamiaru. Raczej unikam czesania mokrych włosów, jeśli już to tylko za pomocą grzebienia.
    Te szczotki są drogie, ale to dobra inwestycja dla osób, których włosy się plączą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Swój dostałam pod choinkę i dopiero testuję... ale na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam TT! Nie wyobrażam sobie życia bez tej szczotki, gdy mam wyprostowane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam do siebie na rozdanie z okazji roku istnienia bloga. Do wygrania nagroda o wartości ponad 150 złotych! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam wersję kompaktową i baaaaardzo lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę mieć i ja. Od dawna chcę kupić :D

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!