revlon colorstay

święta, święta i wieczny brak czasu.
znalazłam wolną chwilę i postanowiłam napisać Wam o podkładzie, który kupiłam już jakiś czas temu w mintishop, a mianowicie Revlon Colorstay dla cery mieszanej i tłustej o odcieniu 150 buff. odcień wybierałam na podstawie opinii na Waszych blogach. zastanawiałam się nad odcieniem 110 ivory. oczywiście ile blogów, tyle opinii... no i jak tu wybrać? zaryzykowałam i... dobrze wybrałam. oczywiście głównym problemem był brak pompki. no serio, jak można zrobić gęsty podkład i nie dać pompki?! ale spokojnie, radzimy sobie. serum do włosów z Avonu ma idealną pompkę :D
jak już wspomniałam, konsystencja jest dość gęsta. wydajność jest na prawdę bardzo dobra i zdecydowanie jest to mój faworyt w podkładach, które już stosowałam.
na początku miałam problemy (w sumie to mam dalej) z określeniem mojej cery. bez podkładu świeci mi się nos i czoło. po nałożeniu podkładu (obojętnie jakiego) mam tam suche skórki... no bez jaj... po wieczornym demakijażu, oczyszczaniu, nakładam na noc krem i rano pod podkład też go nakładam i jakoś z tym walczę, ale niestety taki krem pod podkład sprawia, że ta strefa szybciej mi się przetłuszcza w dzień ;/. pomaga mi w  ukryciu tego puder bambusowy z jedwabiem od Paese, który swoją drogą ma bardzo przyjemny, cukierkowy zapach i na pewno o nim niedługo napiszę, bo dopiero teraz zaczęłam go doceniać.
co do zapachu Revlona CS, to ja go czuje jak się tak mocno "zaciągnę" przy buteleczce, a przy nakładaniu i później na twarzy nie jest on wyczuwalny. przynajmniej dla mnie.
krycie ma dobre. zawsze przy wyjściu na dwór, gdzie wiał zimny wiatr itd, moje policzki robiły się momentalnie czerwone, a nos to całkowicie... rudolf. teraz mam wrażenie, że Revlon zminimalizował te objawy. co do trądziku lub pojedynczych wyprysków, tutaj nie było efektu wow. w każdym razie nie było też źle, radził sobie lepiej niż moje dotychczasowe podkłady.
po nałożeniu nie ma żadnej maski. także polecam Wam ten podkład z czystym sercem.
aha, zapomniałabym - czytałam, że wiele dziewczyn wysypało po tym podkładzie, że zatykał pory. u mnie czegoś takiego nie zaobserwowałam, a jeśli mam być szczera, to wyskakuje mi coraz mniej niespodzianek na twarzy od kiedy stosuję ten podkład.
























tak prezentuje się na twarzy, a przy okazji możecie podziwiać moje "umiejętności" używania cieni... w rzeczywistości było bardziej różowo. no tak, pomalowanie się jednym kolorem równomiernie na dwóch oczach to był wyczyn!

























i jeszcze pochwalę się jednym z prezentów od mikołaja:


25 komentarzy:

  1. dostałaś TT? będziesz zadowolona z tego prezentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdaj relację jak sprawuje się TT :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuu zazdroszczę tej szczotki!! :D
    no i nie martw się - ja też średnio się czuje w operowaniu cieniami :D ale tobie ładnie wyszło :))
    a ten podkład ma bardzo fajne krycie ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za tym podkładem, moja skóra go nie toleruje :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle zastanawiam się nad TT ; ) ciekawe jak się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem polubiłam się z tym podkładem, choć dla mnie jest odrobinę za ciężki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam go kiedyś w starej wersji, wybaczyłam mu nawet to, że mnie wysuszał zimą, nawet wówczas gdy miałam jeszcze mieszaną skórę, a potem w nowej wersji miałam pryszcz na pryszczu, w ciągu 2 tygodni zrobił mi masakrę na twarzy niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  8. kurczę zastanawiam się and tym podjkłądem już długo. jutro idę go pomacać do SP ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego podkładu nie znam, choć wiele o nim czytałam.
    TT zazdroszczę ... czaję się i czaję od dłuższego czasu ...czas w końcu to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nie miałam Revlonu i raczej się nie skuszę, bo nie potrzebuję dużego krycia.

    OdpowiedzUsuń
  11. czuje że ten podkład byłby dla mnie idealny :)
    będę musiała rozważy jego zakup

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam Też TT i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że prezent od Mikołaja sprawdzi się u Ciebie tak samo dobrze jak i u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Widze, że dostałaś swój wymarzony prezent :D No to teraz powiedz jak Ci się go używa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też ostatnio zamówiłam kolejną tubkę revlonu , muszę jeszcze kupić tę odżywkę z Avonu żeby zrobić sobie pompkę ;D Mam taki sam Tangle Teezer i dziś właśnie dodałam jego recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. I may write relevant to for a future post.
    jeux de avion

    OdpowiedzUsuń
  17. to dobrze, że Ci przypasował :) wiele dobrego o nim czytałam :) i mam taką samą TT tylko fioletową- uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta szczotka chodzi po mojej głowie już od dłuższego czasu, może w końcu zaszaleje i ją kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne oko ; ))))

    http://ninja-holiday-nights.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Revlon jest moim ulubionym podkładem ;) Teraz mam zamiar wypróbować chwalony podkład z Pierre Rene:) Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. TT najlepsza<3 mam i ja :)
    zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam wiele o tym podkładzie, ale jeszcze nie miałam okazji go użyć. Właśnie opinia o tym, że po nim wysypuje mnie trochę odstrasza. Z drugiej strony nie mam problemów nawet po nałożeniu mega ciężkiego Dermacolu, więc chyba się skuszę przy jakiejś promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też testuję ten podkład, ale nie jestem przekonana, wydaje mi się, że mnie wysypuje, teraz go odstawiłam i jak tylko zagoją mi się ranki będę dalej testowała. A napisz proszę coś więcej na tego z Paese...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!