żel do mycia twarzy Green Pharmacy

cześć kochani :*
dzisiaj już pierwsza recenzja upominku ze spotkania blogerek. a czemu tak szybko? dowiecie się niżej.

Green Pharmacy - delikatny żel do mycia twarzy z zieloną herbatą dla mieszanej i tłustej skóry.


zapach jest taki hm... nie bardzo mi podszedł, ale da się przeżyć.
konsystencja - żelowa, jak to w żelu... ;p
wydajność... no po trzech użyciach ciężko mi stwierdzić, no, ale chyba jest duża, bo jedno naciśnięcie pompką starcza mi na umycie całej twarzy.
nie mogę nic więcej o nim powiedzieć...
co do działania... jak już wspomniałam żel użyłam tylko 3 razy, ponieważ po każdym użyciu moja twarz miała czerwone plamki i wychodziły mi krostki.
dlatego już więcej go nie kupię, a resztę żelu oddam przyjaciółce, może u niej się sprawdzi.
szczerze, to jestem trochę zawiedziona, bo miałam pewne nadzieje co do produktów tej firmy, a szampon, który dostaliśmy nie polubił się z moimi włosami, ale jeszcze go testuję na inne sposoby, mam nadzieję, że nie stracę wszystkich włosów. olejku jeszcze nie użyłam, bo nie za bardzo mam czas.
a już niedługo haul zakupowy, mini kosmetyczny i maksi ciuszkowy ;p
zapraszam was na rozdanie w poprzedniej notce. w pasku bocznym po prawej stronie macie obrazek, który po kliknięciu przekieruje was do notki rozdaniowej.
trzymajcie się kochani :*

30 komentarzy:

  1. Naprawdę podoba mi się twój nowy wystrój bloga :) Idealnie pasuje do pory. Jest czysty i przejrzysty przez co bardzo miło się go czyta.
    Mam nadzieję że uda nam się jeszcze spotkać ! Bardzo i to bardzo się cieszę że mogłyśmy się poznać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już tak mam, że zmieniam wystrój (bloga, komputera, komórki itd) przynajmniej 4 razy do roku, żeby było związane z porą roku ;p. bardzo się cieszę, że Ci się podoba!
      i kochana, też mam nadzieję, że się spotkamy! może w jakiś luźniejsze dni wyskoczymy na piwo, kawę czy coś :p.

      Usuń
  2. A widzisz ja też wiążę z nim duże nadzieje, ale jeszcze go nie probowałam. Na razie wykańczam alepo bo jak nie wezmę się za nie to nigdy tej wielkiej kostki nie wykończę :P
    Podpisuję się pod słowami Marzenki, nowy wygląd jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. konsystencja żelowa jak w żelu ;D
    ale tutaj się zrobiło u Ciebie klimatycznie kochana , bardzo mi się podoba ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam mniejszą wersję i jestem bardzo zadowolona!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też podoba się nowy wystrój bloga, bardzo adekwatny do warunków atmosferycznych ;D
    Jeśli chodzi o żel to na pewno nie będę nawet próbować :/

    OdpowiedzUsuń
  6. nie dziwię się, że użyłaś go tylko 3 razy, czerwone plamki bardzo by mnie przestraszyły.

    OdpowiedzUsuń
  7. i mi szampon GP nie przypasował :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że Ci nie przypasował, no ale jak wyszły czerwone plamki to należało natychmiast odstawić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy też się nie lubią z szamponami z GP, a własnie u Very czytałam o olejku który bardzo powodował wypadanie u niej także uważaj :)
    Jedyne co mi się z GP na razie sprawdza do jedwab do włosów na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już nie wiem czy spróbuję... mi zaczęły wypadać masowo po szamponie... kurczaki, może też go oddam ;p

      Usuń
  10. Jeszcze go nie używałam i raczej nie kupię, bo nie lubię tego typu zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam z GP żel do mycia twarzy, ale do cery wrażliwej :)

    Obserwuję, mam wrażenie, ze miło będę spędzać tu czas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I zapomniałam wspomnieć o wglądzie bloga - istnie jesiennie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go nigdy, bo nie jest stworzony dla mojej cery, ale to przykre, że miałaś z nim takie przeboje :(

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam :? nie miałam nic z tej firmy:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem bardzo zadowolona z żelu do mycia twarzy, zapach jest delikatny, przypadł mi do gustu i nie miałam żadnych problemów. Z szamponem było trochę gorzej, bo po pierwszym myciu moje włosy były dość hym.. szorstkie? ale po trzecim, zaczęły bardzo ładnie lśnić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja właśnie mam dziwne stosunki z tym szamponem, ale o nim napiszę osobną notkę ;p

      Usuń
  16. Jakoś nie kusi mnie ten żel póki co..

    OdpowiedzUsuń
  17. Przykro mi, że Twoja cera zareagowała na niego tak źle :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojj wiem czego unikać, wolę nie ryzykować. Nie widziałam go jeszcze nigdzie, ale może to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi kosmetyki GP jakoś nie podchodzą :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny blog :) Może wspólna obserwacja ? nazywamsiejustyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawy produkt, pamiętam że miałam ochotę na jego kupno :P

    OdpowiedzUsuń
  22. na kilku blogach czytałam o nim pozytywne opinie,może Ty także będziesz zadowolona z efektów po dłuższym stosowaniu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam zamiaru go dalej testować, jak już mówiłam, miałam po nim wysyp krostek i czerwonych plam...

      Usuń
  23. ja z GP używałam tylko mgiełki do włosów była ok, ale bez jakiś spektakularnych efektów

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!