cukierkowy peeling Balei

cześć :*
jak łatwo można się zawieść na bliskiej osobie...
i przy okazji, tworzę plan doskonały na zlikwidowanie takiej jednej. może pomożecie?
nie będę przedłużać, przechodzę do recenzji :)

Balea, dusch peeling Buttermilk&Lemon, edycja limitowana.




pierwsze co mnie zachwyciło w tym peelingu to zapach. pachnie takimi cukiereczkami, które jadłam w dzieciństwie. to mnie w nim uwiodło. nie wiem jaka jest jego cena, ponieważ dostałam go od znajomej mamy, która jeździ do Niemiec. moim zdaniem w ogóle nie jest wydajny, jak już wspominałam, ja lubię czuć takie kosmetyki na sobie, a gdybym miała regularnie co dwa dni peelingować nim całe ciało, to dwa tygodnie i po nim. posiada właściwości myjące i dobrze się pieni, dzięki czemu można go spokojnie stosować zamiast zwykłych żeli pod prysznic. dobra,wróćmy do zapachu, pięęęęęęknie roznosi się po całej łazience, a na ciele nie zostaje dłużej niż godzina. ale jaka to piękna godzina... :D. konsystencja bardzo mi odpowiada, nie spływa po ciele. kolor jest taki maślany, zawiera w sobie niebieskie, czerwone i pomarańczowe drobinki ścierające oraz drobniejsze przezroczyste. te kolorowe rozpuszczają się. ogólnie peeling nie jest dobrym zdzierakiem, zdecydowanie wolę mocniejsze doznania. ale cały ten zapach wszystko mi wynagradza.

22 komentarze:

  1. Ach ta Balea i jej czarujące, obezwładniające zapachy :) Peelingu nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też peeling jeszcze nie wylądował, ale sadzę że przy kolejnych zakupach Bale taki peeling się zjawi na liście zakupowej:)

      Usuń
  2. Chyba wszystkie kosmetyki Balei pięknie pachną ;) Też wolę mocniejsze zdzieraki, ale w sumie mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze lakier do włosów z balei i faktycznie, tez pachnie cudnie ;p

      Usuń
  3. widziałam go ostatnio w DM ale jakoś wcześniej nie czytałam nic o nim inie wpadł do koszyka:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dzisiaj odniosę się do początku posta.
    BARDZO łatwo jest się zawieść na bliskiej osobie, albo na takiej u której nie spodziewałabyś się fałszywych ruchów.!
    Ja pomogę! Sama szukam misternego planu na pokazanie pewnej osobie, że nie dotyka się cudzych facetów!!!!!!!!!!!!!!!! Mam rację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mniej wiecej chodzi o to...
      Musimy obie stworzyc plan doskonaly!

      Usuń
  5. Chciałabym kiedyś wypróbować kosmetyki tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go w zapasach, ale twardo się trzymam i zużywam zapasy póki co ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeżylam podobną historię z peelingiem Alterry ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa tego cudownego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam żadnego produktu tej firmy :(

    Zapraszam na rozdanie, jeśli masz ochotę!
    http://www.psychodelax3.blogspot.com/2013/10/mega-psychodeliczne-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Balea potrafi zachwycić zapachem ich kosmetyków :) Nigdy nie miałam ich peelingu i obawiam się, że na ten się już nie załapię. Szkoda, że tak dużo produktów robią w wersji limitowanej :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Też wolę mocniejsze zdzieraki, ale dla samego zapachu - spróbowałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecież już masz człowieka od "czarnej " roboty ;DD

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ciekawią mnie ich kosmetyki, gdyż jeszcze nie miałam z nimi do czynienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  15. Początek zabrzmiał groźnie. Będzie jeszcze groźniej jak zaproponuję snajpera... (: Kurcze, gdzie taki produkt można dostać? Można go zobaczyć w polskich sklepach? (:

    realizuj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze nic niestety z tej firmy. Musi pięknie pachnieeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię delikatne peelingi więc chyba bym się z nim polubiła :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie mam dostępu do tych produktów :((

    Obserwuję!! :))

    OdpowiedzUsuń
  19. też lubię mocne zdzieraki, dlatego rzadko kupuje takie. Jednak chętnie poznałabym bliżej produkty tej firmy, bo jeszcze nigdy nie miałam okazji. PS: zapraszam do siebie na rozdanie
    www.womanadvice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!