palmolive naturals

dzisiaj przychodzę z kolejną recenzją. właściwie nie taki miałam zamiar, ale jak tylko mama przyniosła ten żel pod prysznic, to musiałam się z Wami nim podzielić, chociażby ze względu na zapach.
standardowo, zamknięcie typu klik, 250ml. szata graficzna przyjemna. kształt mi odpowiada. z dwóch stron ma spłaszczone boki, co ułatwia trzymanie buteleczki. wadą jest to, że nie można postawić buteleczki "do góry nogami".
na etykiecie nie ma nic po polsku. ani z przodu ani z tyłu. zrozumiałam, że zawiera wyciąg z passiflory i aloesu. 100% (!!! ciekawe...) naturalnego pochodzenia oraz kompleks witamin.
co do zapachu... jest intensywny, kwiatowy, owocowy, baaaaaaaardzo mi się podoba. jeszcze po wyjściu spod prysznica utrzymuje się długo na skórze. myślę, że jest wydajny, ale niestety nie ja powinnam to stwierdzać, bo ja zawsze daję bardzo dużo tego typu produktów na gąbkę, a co mi się podoba - świetnie się pieni. o taak, uwielbiam pianę ;p
konsystencja jest kremowa, bardziej wodnista. jak widać na zdjęciu chciał mi spłynąć z ręki ;o.

a tak prezentuje się skład. ja się w tym wszystkim nie odnajduję, więc pozostawiam to Wam do oceny:
co do działania, to zostawiał skórę miękką, pachnącą i nawilżoną. jednak dla osób z bardzo suchą skórą koniecznością jest nałożenie po kąpieli balsamu.

32 komentarze:

  1. Swego czasu lubiłam te produkty z Palmolive.

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie miałam żeli tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Palmolive nic po polsku nie pisze ?
    To dziwne, może nie w Polsce kupiony...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale, opakowanie jest przeurocze ! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię żele pod prysznic palmolive :) Jednak moimi ulubieńcami są te przezroczyste maj cudowne zapachy :) a moja skóra z natury jest nawilżona więc sprawdzają się idealnie :))

    Buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tej wersji, ale uwielbiam żele Palmolive :)

    OdpowiedzUsuń
  8. co do peelingu z ziaji ;
    oo kurczę... czyli ciężki rok ;/ będę trzymać kciuki ;-) jak zdasz, to Ci go kupię jako prezent haha :D masz motywację :DD

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam, ale z chęcią bym wypróbowała! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Good product!! thank you so much for your comment!
    I follow you by Bloglovin too! I'm very happy if you do the same.
    Have a good week!!! and my g+and heart in bloglovin for your post!!!:)))

    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tego produktu,ale muszę go kiedyś wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach to ma świetny :)
    Dołączam do grona obserwatorów i jeśli chcesz się odwzajemnić to zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię te myjaczki:) zapach musi być cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja teraz jestem zauroczona w dove z granatem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ma owocowy zapach, to od razu ode mnie + :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś go używałam tylko inny zapach i byłam zachwycona ;)

    Dziękuje za odwiedzinki i zapraszam na dzisiejszy wpis: www.ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedyś podobny. teraz używam Dove, ale od Palmolive też lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam taki z miodem i mlekiem :) Muszę koniecznie wypróbować ten :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię go, chociaż wolę używać Dove (:

    www.realizuj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno nic z Palmolive nie miałam, czas nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. przy takich kosmetykach duże znaczenie ma dla mnie właśnie zapach

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie używałam jeszcze nigdy tego żelu pod prysznic, ale nie przepadam za tymi od palmolive- mają zbyt kremowe zapachy, a ja wolę mooocno owocowe.
    Ponadto nie lubię używać balsamów po kąpieli :(

    OdpowiedzUsuń
  23. kocham żele z tej firmy :D
    bosko pachną :D
    mogłabym się nimi zaciągać całe życie :D obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo już dawno nie miałam żelu z Palmolive, kiedyś używałam ich bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
  25. W ogóle nie znam żeli Palmolive

    OdpowiedzUsuń
  26. przyznaje ze z palmolive od dluzszego czasu nie uzywam kosmetykow a kiedys bardzo je lubilam, zanim zaczelam testowac inne :)
    zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam żadnego żelu Palmolive, ale lubię marakuję, więc rozglądnę się za nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ten sam żel. Czeka on jednak na swoją kolej bo w akcji są inne:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło!